To nie okienko pomocy, które odsyła do instrukcji. Asystent ma dostęp do całej Twojej firmy w aplikacji: księguje, zapisuje, liczy i pilnuje terminów. A każdą ważną zmianę robi dopiero po Twoim potwierdzeniu.
Bez formularzy, bez szukania właściwej zakładki. Piszesz jedno zdanie, a wpis ląduje tam, gdzie powinien: przy projekcie, w kosztach, w godzinach.
Większość programów czeka, aż sobie przypomnisz. Ten asystent melduje sam.
Na budowie nikt nie siedzi przy komputerze. Dlatego asystent działa też na Telegramie, na tym samym telefonie, z którego dzwonisz do klientów.
Asystent rozlicza się za faktycznie wykonaną pracę, jak pracownik na akord. Doładowujesz saldo BLIK-iem albo przelewem (faktura od ręki), a historię zużycia widzisz w aplikacji. Nie używasz, nie płacisz.
Nie. Piszesz albo nagrywasz tak, jak mówisz na budowie. Literówki, skróty i potoczne nazwy nie przeszkadzają, a gdy coś jest niejasne, asystent dopyta.
Powie wprost, zamiast udawać. Wszystko, co robi, możesz też zrobić ręcznie w aplikacji, zwykłymi formularzami i listami. Asystent to skrót, nie jedyna droga.
Nie. Ważne zmiany zawsze wymagają potwierdzenia, a historia aktywności przy projekcie pokazuje, co i kiedy zostało dodane.
30 minut rozmowy o Twojej firmie. Ceny są jawne, bez wciskania.
UMÓW ROZMOWĘWpadają same: z KSeF, ze zdjęcia, z maila. Asystent księguje, Ty potwierdzasz.
ZOBACZ SZCZEGÓŁY →„Dziś Marek i Paweł po 8 na Kwiatowej" i wpisy siedzą w ewidencji.
ZOBACZ SZCZEGÓŁY →„Czy mam z czego zapłacić do końca miesiąca?" Odpowiedź z prawdziwych faktur.
ZOBACZ SZCZEGÓŁY →