Same godziny na projekcie mówią niewiele. Dopiero kiedy podepniesz pod nie wypłaty z pełnym kosztem, z ZUS-em i podatkami, widzisz, ile robocizna naprawdę kosztuje na każdej budowie. Ten przewodnik pokazuje całą drogę: od wpisania godzin, przez wypłaty, po rozliczenie na projekty i prognozę, która mówi, czy trzeba reagować.
Cały proces na żywym przykładzie: godziny ręcznie i przez link pracownika, wypłaty za miesiąc, rozliczenie na projekty przez agenta i efekt na karcie projektu.
Godziny zbierasz na bieżąco, wypłaty rozliczasz raz w miesiącu. Po pierwszym pełnym rozliczeniu system zna realne stawki i dalej liczy już prawie sam.
Na karcie projektu klikasz plus przy godzinach i projekt podpowiada się sam, więc nie musisz go szukać na liście. Wybierasz pracownika i wpisujesz godziny tak, jak Ci wygodnie: liczbą (8 godzin) albo od–do (8:00–16:00). Rodzaj pracy jest opcjonalny, a jeśli danego rodzaju jeszcze nie ma, dopisujesz go prosto z listy.
Każdy pracownik w Ekipie ma swój własny link. Kopiujesz gotową wiadomość z krótką instrukcją i wysyłasz mu ją SMS-em. Pracownik nie potrzebuje konta ani hasła, po prostu wchodzi i wpisuje godziny. Widzi tylko aktywne budowy, więc nie ma się w czym pogubić, może dodać notatkę do dnia i od razu widzi swój miesiąc, na przykład 168 godzin w lipcu. Każdy wpis możesz później doprecyzować.
Wchodzisz w wypłaty, wybierasz miesiąc i widzisz podsumowanie godzin każdego pracownika. Przy każdym wpisujesz pełny koszt zatrudnienia, a nie pensję na rękę: z ZUS-em, podatkami i wszystkimi dodatkami, dokładnie tak, jak podaje księgowość. To ważne, bo 7 200 zł pensji potrafi znaczyć 9 800 zł realnego kosztu dla firmy.
Możesz przypisywać ręcznie, ale nie ma po co. Klikasz jeden przycisk, a agent sprawdza, ile godzin kto przepracował na których budowach, bierze zadeklarowany pełny koszt pracownika i rozdziela go proporcjonalnie do godzin. Dostajesz gotowe rozliczenie: pracownik, budowa, liczba godzin i wyliczona realna stawka godzinowa.
Robocizna wchodzi w koszty budowy dwiema kwotami. Pierwsza to kwota zweryfikowana z rozliczonych miesięcy. Druga to szacunek bieżącego miesiąca, liczony ze stawek, które wyszły z poprzedniego rozliczenia, oznaczony jako przybliżony. Dzięki temu nie czekasz do końca miesiąca, żeby zobaczyć, w którą stronę idzie marża.
Jedno rozliczenie miesięcznie, a system liczy za Ciebie cały następny.
Po pierwszym pełnym rozliczeniu Mirr zna realną stawkę godzinową każdego pracownika, ze wszystkimi kosztami. Od tej pory każda nowa godzina na budowie od razu zamienia się w szacowany koszt robocizny, jeszcze zanim rozliczysz kolejny miesiąc. Marża projektu przestaje być przeczuciem, a wycena następnej roboty opiera się na tym, ile ludzie naprawdę kosztują.
Coś nie działa albo wolisz przejść przez to razem? Napisz na hej@budowalka.pl, ustawimy wszystko na wspólnej rozmowie.