Panel marketingowy: widzisz, ile kosztuje zapytanie i co z niego wyszło.
Większość agencji przysyła zestawienie raz na jakiś czas, zwykle ponaglona: tyle wydaliśmy, tyle było kliknięć, tyle zapytań. Skoro pracujemy razem po partnersku, wolimy dać Ci wgląd na bieżąco. Masz już dostęp do konta reklamowego na prawach administratora, a teraz dochodzi do tego analityka po stronie Mirr: nie tylko ile zapytań przyszło, ale ile realnie kosztowało zdobycie klienta i co się z tym zapytaniem stało dalej.
Zobacz, jak to wygląda
Cały panel na żywym przykładzie: liczby miesiąca, źródła zapytań, kampanie, trend, automatyczne wiadomości i ścieżka pojedynczego klienta.
Liczby miesiąca na wejściu
Panel znajdziesz w zakładce Marketing. Otwiera się na bieżącym miesiącu, między miesiącami przechodzisz strzałkami.
- Koszt zapytania z reklamy to najkrótsza odpowiedź na pytanie „czy to się spina". W praktyce u firm budowlanych mieści się zwykle w przedziale od kilkudziesięciu do około stu złotych za zapytanie.
- Wydatki i zapytania pokazują skalę miesiąca: ile poszło na reklamę i ile ludzi się odezwało.
- Wygrane kontrakty liczą się wtedy, gdy przeniesiesz projekt do wygranych i masz zaakceptowaną ofertę. Dlatego warto trzymać tablicę zapytań w porządku, bo panel czyta właśnie ją.
- Marża wygranych pojawia się z opóźnieniem, bo powstaje dopiero wtedy, gdy budowa ruszy i zaczną spływać koszty. Na świeżym miesiącu jest z natury niepełna.
- „Miesiąc niedomknięty" to ostrzeżenie, żeby nie wyciągać wniosków z połowy miesiąca. Liczby jeszcze się ruszą, bo kampanie ciągle wydają, a oferty ciągle się rozstrzygają.
Skąd przyszły zapytania i co z nich wyszło
Tabela źródeł prowadzi każdy kanał przez cały lejek, od wydatku do wartości podpisanych kontraktów.
- Widzisz cały lejek w jednym wierszu: wydatki, zapytania, spotkania, wygrane i wartość kontraktów. Od razu wiadomo, gdzie ludzie odpadają.
- Kanały darmowe też się liczą. Polecenie albo zapytanie ze strony nie ma wydatku, ale ma swoje spotkania i wygrane, więc widać, ile firma dowozi sama z siebie.
- Koszt kontraktu to wydatki podzielone przez wygrane w danym miesiącu, czyli pełny koszt pozyskania klienta. To liczba, którą warto porównywać z marżą, a nie z ceną kliknięcia.
Kampania, która pali budżet
Przy kampaniach Google widzisz to samo rozbicie co przy źródłach, tyle że per kampania. Jeśli któraś wydaje pieniądze i nie przynosi ani jednego zapytania, dostaje wyraźne ostrzeżenie. To sygnał do rozmowy, a nie powód do paniki: czasem kampania dopiero się rozkręca, a czasem trzeba ją wyłączyć.
Czy to się opłaca w dłuższym oknie
Pojedynczy miesiąc potrafi skłamać. Wykres dwunastu miesięcy pokazuje proporcję, o którą naprawdę chodzi.
Obie wartości są na jednej skali i to jest w tym wykresie najważniejsze. Słupek wydatków ma być przy linii kontraktów praktycznie niewidoczny, bo taki jest sens całego przedsięwzięcia: kilka tysięcy złotych budżetu ma stać obok kilkuset tysięcy w podpisanych umowach. Najechanie na miesiąc pokazuje jego komplet liczb, a klikniecie przenosi panel na ten miesiąc.
Pod wykresem jest to samo w tabeli, miesiąc po miesiącu. Tutaj najłatwiej wyłapać, że koszt kontraktu potrafi się wahać kilkukrotnie, bo zależy od tego, ile ofert akurat się domknęło.
Automatyczne wiadomości do klientów
Razem z panelem dostajesz wgląd w maile, które Mirr wysyła w Twoim imieniu. Możesz je przeczytać, poprawić i dodać własne.
Follow-up leadów, czyli droga do spotkania
Rusza, kiedy ktoś wypełni kalkulator albo formularz zapytania. Kolejne wiadomości mają jeden cel: doprowadzić do umówienia spotkania.
Follow-up ofert, czyli co po wysłaniu wyceny
Druga sekwencja startuje po wysłaniu oferty. Możesz ją puścić od razu albo odsunąć w czasie, na przykład o dwanaście czy dwadzieścia cztery godziny, żeby wiadomość nie przyszła zaraz po Twoim mailu.
Potwierdzenia
Osobna zakładka na wiadomości transakcyjne, wysyłane przy konkretnych zdarzeniach, a nie w sekwencji.
- Każdy krok ma swoje opóźnienie liczone od zdarzenia, które uruchomiło sekwencję, więc widzisz cały harmonogram jak na osi czasu.
- Zmienne wstawiają dane klienta w treść: imię, nazwa firmy, kwota wyceny czy link do umówienia spotkania. Nie przepisujesz niczego ręcznie.
- Każdą wiadomość możesz wyłączyć albo przepisać po swojemu. To Twoje maile, wychodzą pod Twoją marką.
- Powiadomienia SMS są w planach jako kolejny kanał obok maila.
Cała historia jednego zapytania
Druga część zmian jest w karcie konkretnego zapytania. Panel mówi, jak idzie całość, a karta tłumaczy pojedynczy przypadek.
- Korespondencja pokazuje, jakie maile system wysłał do tego klienta, kiedy i czy zostały doręczone. Możesz otworzyć każdy z nich i przeczytać dokładnie to, co dostał.
- Pozyskanie mówi, skąd ten klient przyszedł: z reklamy Google czy z polecenia, a przy reklamie także z której kampanii.
- Koszt pozyskania klienta jest policzony przy karcie, obok wartości kontraktu i marży projektu. Widzisz więc jedną robotę w pełnym rachunku: ile kosztowało jej zdobycie i ile na niej zostało.
- Ścieżka do spotkania układa się w oś czasu: wstępna wycena, kolejne maile, kliknięcie w link i umówione spotkanie. Wiadomo, który element faktycznie przekonał klienta.
To nie jest tylko ciekawostka do oglądania. Im więcej takich ścieżek się zbierze, tym lepiej widać, które kampanie i które wiadomości naprawdę domykają, a to wprost przekłada się na kolejne decyzje w kampaniach.
Dla kogo to jest i co dalej
Panel widzą firmy, z którymi prowadzimy marketing.
To pierwsza wersja tego narzędzia i traktujemy ją jako punkt wyjścia, a nie zamknięty temat. Jeśli coś nie działa, brakuje Ci konkretnego wykresu albo nie zgadzasz się ze sposobem, w jaki liczymy którąś z tych liczb, napisz. Rozmawiamy jak zwykle na WhatsAppie, a uwagi wchodzą do kolejnych wersji.
Wolisz przejść przez panel razem? Napisz na hej@budowalka.pl, umówimy wspólną rozmowę.